poniedziałek, 24 lutego 2014

Trybunał pyta rząd o koszt cofnięcia zmian w OFE! Ale po co?

Strasznie, strasznie, strasznie spodobał mi się wpis "aftermanki" pod artykułem o tym, że Donald Tusk stwierdza, że cofnięcie zmian* w OFE będzie kosztowało miliardy:

W ogóle sam fakt, że Trybunał pyta rząd, ile kosztowałoby cofnięcie zmian w OFE wynikających z zaskarżonej ustawy, jest absolutnym i totalnym skandalem. Za to powinno się rozgonić Trybunał, a sędziom powiedzieć, że nie dostaną żadnej emerytury [...] Trybunał ma orzekać o zgodności ustaw z Konstytucją, a nie z dziurą budżetową, i ma obowiązek kierować się wyłącznie prawem, a nie względami finansowymi.
Pytanie się rządu, ile kosztowałoby odkręcenie zmian, to tak jak pytanie złodzieja przez sąd, przed wydaniem wyroku, na ile pogorszyłaby się jego sytuacja życiowa, gdyby musiał oddać to, co ukradł.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz